Kuchnia
Paradoksalnie, poznać autentyczną kuchnię balijską nie jest łatwo, ponieważ restauracje, stragany spożywcze i obwoźni sprzedawcy na ogół proponują dania indonezyjskie lub indonezyjsko-chińskie. Niezliczone restauracje w głównych rejonach turystycznych mają też wyjątkowo duży wybór potraw z innych części świata, od ciekawych połączeń tradycji kulinarnych Wschodu i Zachodu po kuchnię japońską i amerykańskie hamburgery. Warto się jednak rozejrzeć za tutejszymi daniami. Można je skosztować czasem na bazarach (zwłaszcza w głównym dniu targowym) i w przydrożnych warung, niedawno pojawiło się też kilka restauracji, których właściciele zdali sobie sprawę z tego niedopatrzenia. Ciepły klimat i odkładające się od czasu do czasu warstwy użyźniającego glebę popiołu wulkanicznego sprawiają, że na wyspie znakomicie udają się wszelkie tropikalne owoce i warzywa, nie wspominając o kilku odmianach ryżu. Co więcej, w chłodniejszych, wyższych partiach gór doskonale przyjęły się także warzywa z klimatu umiarkowanego, takie jak marchew czy kapusta. W tej urodzajnej krainie można znaleźć wszystko, od kawy po goździki, od kardamonu po kukurydzę i od winogron po guajawy, a pomiędzy polami ryżowymi często sadzi się ostre papryczki chili i inne warzywa. Jak w całej Indonezji, balijska kuchnia przez stulecia pozostawała pod wpływem kontaktów handlowych z zagranicą oraz holenderskiego kolonializmu. Wiele pospolitych dziś przypraw zostało w istocie sprowadzonych z innych rejonów świata, m.in. wszechobecne pa-pryczki chili (przywiezione do Azji w XVI w. przez Portugalczyków i Hiszpanów). Chińczycy, którzy handlowali i osiedlali się na Bali, podobnie jak na innych wyspach Indonezji, spopularyzowali m.in. makaron, sos sojowy, kiełki i tofu.